facebook

Praga

28.09-01.10.2012

  Praga jest przepięknym miastem, z niezwykłym klimatem, urokliwą starówką, imponującymi Hradczanami, fantastyczną kuchnią i profesjonalnymi kelnerami. Do Pragi pojechaliśmy przypadkiem, szybko, spontanicznie, rodzinnie i był to jeden z niewielu niezwykłych wypadów w tym roku. Praga ugościła nas słońcem, czeskimi knedliczkami i gulaszem, wyśmienitym lokalnym piwem i jak zwykle dużą ilością turystów. Podróż samochodem jest męcząca, zwłaszcza jak się nie kupuje 10 dniowej (bo nie ma krótszej) opłaty za przejazd autostradami.

Nocowaliśmy przed granicą, w nieco spartańskich warunkach, ale nocleg za 25 zł od osoby był dla nas do przyjęcia. W Pradze w hotelu Garni. Zapłaciliśmy trochę więcej, bo 127 zł za dwójkę. Trochę mieliśmy pecha, bo Rosjanie szaleli, dziewczęta piszczały (wyglądało to na babskie imprezy), a ich śmiechy i głośne nawoływania pobrzmiewały na hotelowym korytarzu przynajmniej do drugiej w nocy. Na szczęście ranek był słoneczny, więc wynagrodził trochę nasze niewyspanie.

Hradczany można zobaczyć, ale wejście do większości obiektów jest płatne, także niestety, nawet Złotą Uliczkę przerobili tak, że już nie można jej bez opłaty zobaczyć (jak to było kiedyś). Niestety nie można też wykupić pojedynczego wstępu na nią, co jest naprawdę karygodne, ale nic, rozumiem, choć nie akceptuję. Nie zmienia to faktu, że Most Karola jest fascynujący, zawsze pełen ludzi, nie wiem kiedy oni robią te pocztówki bez tłumów turystów.

comments powered by Disqus
Copyright ludziepodrozuja.pl 2011/2012